piątek, 20 lipca 2012
Cześć Kochane!
Jako przykładna, dbająca o swą śnieżnobiałą cerę kobieta postanowiłam dodać post o urodzie.
Wybrałam się dziś na chwilę do galerii i w aptece upolowałam dwa interesujące osobniki..Dobrze znaną i lubianą Biodermę 250 ml za 19,90 oraz wodę winogronową Caudalie. Przyznam, że o ile Bioderma jest mi bardzo dobrze znana, na moim drugim łupem myślałam już od dawna. Od jakiegoś czasu panuje szał na firmę Caudalie..nie dziwie się, kosmetyki mają świetne! Nie najtańsze niestety, ale przecież inwestujemy w swoje nieprzemijające piękno:)Przynajmniej tak obiecuje producent:) O wodzie na razie powiedzieć wiele nie mogę..użyłam jej dwa razy i sprawia bardzo przyjemne wrażenie. Buzia jest lekko orzeźwiona, pokryta nawilżającą mgiełką, myślę, ze będę jej również używać jako tonika przed kremem na noc. Samo opakowanie jest niezwykle eleganckie i sprawia wrażenie ekskluzywnego..Zastanawiałam się także nad ich hitem czyli eliksirem rozświetlającym, ale zapach kojarzy mi się ze kremem do stóp:/
Czy słyszeliście już o Caudalie? Jakie są wasze wrażenia?:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz